Japonia, Putin i mamuty, czyli ciąg dalszy opowieści z Tottori

W dalszej części spotkania z japońską pustynią na początku zmienimy otoczenie. Otóż Tottori to nie tylko wydmy. Oczywiście, jak pisałem wcześniej stanowią one jedną z głównych, turystycznych atrakcji tego rejonu, ale mimo swojego niewątpliwego uroku…

tottori panorama

…nie jest to atrakcja jedyna i śmiem nawet twierdzić, że nie najważniejsza.

Wyciąg krzesełkowy wiodący na „pustynię”, swój bieg zaczyna (lub kończy, zależy od której strony patrzeć) na parkingu znajdującym się przed 砂の美術館, (Suna no Bijutsukan). Nazwa oznacza Muzeum Piasku, chociaż obiekt właściwie powinien nosić nazwę Galerii Fantastycznych Rzeźb Piaskowych.

 

nag-tottori-22

To absolutny fenomen na skalę światową. Rzecz jasna, w różnych krajach można oglądać podobne dzieła, ale takie wystawy mają zawsze charakter tymczasowy i z konieczności ulokowane są na relatywnie niedużej powierzchni. W Tottori znajduje się chyba jedyna na świecie (a na pewno pierwsza) ekspozycja stała, która, co tu dużo mówić, robi piorunujące wrażenie.

nag-tottori-20

Największy laik wie, że Japończycy są absolutnymi mistrzami formy. Pod ich nadzorem, międzynarodowy zespół 15 rzeźbiarzy z m.in. Japonii, Chin, USA, Kanady, Rosji, Francji, Holandii czy Portugalii, ramię w ramię, od stycznia do połowy kwietnia każdego roku, przygotowuje ekspozycję – spektakl, poświęcony wybranemu krajowi lub regionowi. Wystawa jest dostępna dla zwiedzających przez kolejnych dziewięć miesięcy.

W 2014r. ekspozycja była poświęcona …Rosji. Tej samej, która od 2 sierpnia 1945r. pozostaje z Japonią w stanie wojny. Niestety, wystawa była całkowicie odpolityczniona, i pewnie z tego powodu, mimo iż unikatowa i jedyna w swoim rodzaju, w Polsce przeszła bez echa.

nag-tottori-6

Wystawa nie była próbą przymilania się czy tym bardziej serwilizmu wobec zachodniego sąsiada. Wzajemnych zatargów między oboma krajami jest naprawdę dużo, a prym wiedzie nie rozliczona do końca kwestia Wysp Kurylskich (będzie o nich w późniejszej relacji z …Wysp Kurylskich). Japończycy mają jednak ciekawą cechę – myślą wielopłaszczyznowo. Nie operują czarno – białymi schematami i potrafią oddzielić politykę od innych dziedzin życia.

My, jako nacja, niestety tego nie potrafimy, dlatego też zgodnie z polskim prawem, według którego nie można u nas wspomnieć o rosyjskiej kulturze, historii (nawet tej najodleglejszej), przyrodzie, czy osiągnięciach bez choćby krótkiego jechania po Putinie, poniższe opisy uzupełniłem obowiązkowym politycznym pierdzieleniem. Jako, że sam mam zdrowy osąd i brakuje mi wewnętrznego zacietrzewienia, do komentowania zaprosiłem moich wirtualnych znajomych z obu stron barykady: Etatowego Rusofoba (ER) i Ruskiego Trolla (RT). A skoro dołączyła ta dwójka, czas chwilowo pożegnać zdrowy rozsądek.
Zapraszam na spacer.

 

#1. Mamut.

 nag-tottori

Ja: Syberia epoki lodowcowej. Ludzie pierwotni polują na mamuta. Coś nie wyszło. Mamut jest wkurzony. Homo-przed-sapiens mają spore problemy. Stefan pod lewą łapą, chyba zaniży średnią długość życia.

nag-tottori-18

RT: Piękna metafora: US Army „subtelnie” wkracza na Bliski Wschód szerząc „demokrację”. Depcze świeckie reżimy Mubaraka, Asada, Ben Alego i Kadaffiego, szykując grunt pod powstanie ISIS.     

EF: To nawet nie jest metafora. Putin naprawdę tak się postrzega. To dokładnie jego, wypisz wymaluj, wizja. Odbudowuje imperium, w pierwszym kroku masakrując Litwę, Łotwę i Estonię, a w tle dogorywa Ukraina. Mentalność kagiebowszczyka.

 

#2. Jurij Gagarin i Iwan Pawłow.

nag-tottori-10

Ja: Jurij Gagarin, pierwszy człowiek w kosmosie, swojego czasu symbol triumfu radzieckiej myśli technologicznej, gorzko ale z olbrzymim szacunkiem, przyjęty przez Amerykanów. Obok noblista, doktor Iwan Pawłow, ze swoim legendarnym psem.

nag-tottori-14

nag-tottori-15

nag-tottori-16

RT: Pierwszy sztuczny satelita, pierwsze zwierzę, pierwszy mężczyzna, pierwsza kobieta, pierwszy lot dwuosobowej załogi, pierwsze wyjście w przestrzeń i pierwszy statek na Księżycu (Luna 2), ale nie… tego nie powiemy, no gdzie. Przecież to ruscy! Dla was eksploracja kosmosu zaczyna się od Armstronga, wcześniej nic nie było! Kopernik ku*wa! A co do Pawłowa, to sami znacie to najlepiej: ktoś mówi „Putin” i już z waszej strony słychać „hau, hau!”.

ER: Gagarin w kosmosie?? Jakieś żarty! Istvan Nemere obalił to kłamstwo dwadzieścia lat temu. Dziwnym trafem wasz „kosmonauta” zginął w „katastrofie” kilka lat po rzekomym „sukcesie”. Niewygodna prawda mogła przecież wypłynąć na jaw. A Pawłowa szkoda nawet komentować.  To zdjęcie przedstawia kwintesencję ruskiego wkładu w naukę: kosmiczny kłamca i śliniący się pies przy misce. Chapeau bas, normalnie!

 

#3. Piotr Czajkowski i Teatr Bolszoj.

nag-tottori-4

Ja: Tancerze z Bolszoj. Baletnica z partnerem w tańcu. W tle chyba najbardziej znany baletowy układ z Jeziora Łabędziego. Na fotelu sam mistrz  Czajkowski.

RT: Czajkowskiego znają wszyscy. Uwertura „Rok 1812” jest na świecie bardziej znana niż hymn USA, chociaż do waszych ciasnych mózgów nie może się przebić, że to ruski napisał. Nawet przy okazji obchodów amerykańskiego Dnia Niepodległości, gra się właśnie Czajkowskiego. A Bolszoj jest najstarszym i najbardziej prestiżowym teatrem baletowym świata, ale u nas jakoś o tym cicho.  

ER: Pedał, co było powszechnie wiadome. Może i talent miał, ale przyszło chłopinie żyć w Rosji to i po rusku skończył. Wiecie jak brzmiały ostatnie słowa Czajkowskiego przed popełnieniem samobójstwa: „Nie strzelajcie!”. A co do uwielbienia baletu u ruskich, to po Wielkim Głodzie i latach wdrażania komunizmu, co druga wyglądała tam jak baletnica. Piękna inspiracja, nie ma co…

 

#3. Lew Tołstoj i Napoleon Bonaparte.

nag-tottori-13

nag-tottori-5

Ja: Lew Tołstoj autor światowych bestsellerów wszech czasów: „Anny Kareniny” oraz  „Wojny i pokoju” z której to powieści pochodzi scena zobrazowana na drugim zdjęciu, czyli odwrót Napoleona spod Moskwy.

RT: Tak właśnie wygląda Hollande po negocjacjach z Putinem he, he…

ER: Ruscy mocni w gębie, a jak przychodzi co do czego to nawet walczyć nie potrafią. Gdyby nie zagraniczna pomoc i ostre zimy, to i Napoleon i Hitler doszliby do Władywostoku.

 

#4. Socrealizm.

nag-tottori-7

Ja: Robotnik i kołchoźnica, socrealistyczny koszmarek, symbol studia Mosfilm. W tle dawne godło ZSRR i jeszcze jeden koszmarek – Pałac Łomonosowa, starszy brat PKiN-u.

RT: Koszmarek? Dzięki „łomonosowowi”, Warszawa ma rozpoznawalny na całym świecie symbol. Jedyny nawiasem mówiąc. Możecie go sobie zastawiać Marriottami, ale prawda jest taka, że każdy turysta który przyjeżdża do stolicy, chce przede wszystkim zobaczyć PKiN.

ER: To nawet nie wymaga komentarza. Gdyby piasek był łatwopalny, to ta rzeźba sama spłonęłaby ze wstydu.

 

#5. Kolej transsyberyjska.

nag-tottori-8

Ja: Upamiętnienie otwarcia najdłuższej linii kolejowej na świecie – Magistrali Transsyberyjskiej.

RT: Unikalny projekt nawet jak na dzisiejsze czasy. 9,3 tys. km, w całości zelektryfikowane! Prawie tydzień jazdy przez kompletną głusz. Osiem stref czasowych, tajga, tundra, Ural, Bajkał… No, pokaż mi inny kraj na świecie, który ma taką atrakcję. Mam już wykupiony bilet, przygodo nadchodzę!

ER: O tak… w tym są dobrzy. Zapomnieli tylko dodać, że dzięki tej kolei możliwa była zsyłka więźniów na katorgę (za cara) i do łagrów (za komuny). A może ktoś by dopisał, czyimi rękami była w ogóle ta kolej zbudowana?  Założę się, że na całej trasie mniej jest podkładów pod torami, niż trupów tych, którzy tą magistralę układali.

 

 #6. Piotr I Wielki i Katarzyna II Wielka.

 nag-tottori-12

nag-tottori-3

Ja: Piotr I Wielki, najbardziej znany rosyjski car. Zakresem przeprowadzonych przez niego reform można by obdzielić ze trzy panujące dynastie. Katarzyna II zwana Wielką. Carobójczyni. Rodowita Niemka ze Szczecina, nawiasem mówiąc. Z naszego punktu widzenia zołza jakich mało, z rosyjskiego – najsprawniejsza władczyni wszech czasów.

RT: Rosjanie mieli szczęście do oświeconych władców. Piotr I i Katarzyna II – wyciągnęli Rosję ze średniowiecza i wprowadzili ją do Europy. Nie jako pariasa, ale jako głównego rozgrywającego. W tym samym czasie nasze Augusty Mocne (głównie z nazwy) i robione miękkim wackiem Stasie Poniatowskie, trwoniły potencjał Rzeczypospolitej i chodziły na pasku Piotra i Kasi z wywieszonymi jęzorami.

ER: Idol Stalina, pijany morderca bazylianów z Połocka i protoplastka Putina, za czasów której terror osiągnął rozmiary porównywalne jedynie ze stalinowskim. Dzięki jej knowaniom doprowadzono do trzech rozbiorów Polski. Za rządów tej niby „oświeconej” zdziry, na Syberii powstał archipelag obozów, ta ochoczo wykorzystywany później przez sowietów. Jak widzę te ryje, mam ochotę czymś rzucić w monitor.

 

#7. Kozacy.

 nag-tottori-17

Ja: Kozacy, czyli bojowe „hopaki”. Przedstawieni jako niezwykle waleczni …najemnicy. Na drugim zdjęciu kozak na służbie Katarzyny II.

RT: Druga rzeźba pokazuje właściwą dla kozaczków pozycję. Nie fikać banderowcy, jak nie macie czym, bo wam gaz odetną i następnej zimy nie doczekacie.

ER: Z kozakami się nie zadziera i dlatego putlerowska inwazja skończy się tak jak te ich wszystkie durne wojenki z Afganistanem na czele. Nawet jak wlezą, to później wrócą z podkulonymi ogonami do swojej ‘matuszki’. 

 

#8. Rzepka.

 rzepka

 

Ja: Ilustracja popularnej rosyjskiej bajki, znanej u nas z wiersza Juliana Tuwima. Kto tego nie zna… 🙂
„Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie…”

RT: „…chodził tą rzepkę oglądać co dzień.”

ER: „Wyrosła rzepka jędrna i krzepka…”

Ja: „…schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka!”

RT: „Więc ciągnie rzepkę dziadek niebożę…”

ER: „…ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może!”

Ja: „Zawołał dziadek na pomoc babcię…”

RT: Zaraz! Chwila, moment! Coś mi się przypomniało. Czy Tuwim nie był Żydem przez przypadek?

ER: Faktycznie! To Żyd!

RT: Pieprzyć rzepkę?

ER: Pieprzyć rzepkę!

 

Panom zdecydowanie już podziękujemy.

A miało być o Japonii… Będzie przy kolejnym wpisie w tej kategorii 🙂

  • Skuba

    Myślałam że nie jesteś mnie w stanie zaskoczyć, a tu taka niespodzianka 😉 Rewelacja!!! 😉
    PS. Czyzbym była pierwsza? ;))))

  • JC

    Świetne, aż chce się zobaczyć na żywo! Czekam na kolejne.

  • Pingback: Listy z Tottori czyli przez japońską pustynię | NAGATO()

  • MW

    Nie Tuwim, a Brzechwa 😀

    • Nagato

      Eee… Tuwim. Na pewno 🙂