granica

Na lotnisku w Honolulu byłem wszystkiego dwa razy. I dwa razy wszedłem na grabie.  Ale wina zazwyczaj leżała po obu stronach. I tego się będę, kurna, trzymał.  #1. Przylot. – Aloha, welcome to Hawaii! – uśmiechnięta kobieta witała tak każdą osobę ...